Podobno świat należy do odważnych. Z doświadczenia możemy dodać, że należy również do pracowitych.  Dlatego tak bardzo kręci nas blichtr oraz fejm, jaki roztacza wokół siebie Robert Kuta. Jego wizerunek jest spójny i konsekwentny, ale przede wszystkim zasłużony. W przerwach bycia „the most famous artist in the world”, jest przede wszystkim tytanem pracy. Jego mieszkanio-pracownia obrasta w kolejne artefakty: kubki pełne pędzli, rozsypane po podłodze rysunki, tubki z farbą, kolorowe papiery, wywrócone krzesła i gotowe do zamalowania tekstylia. Dla równowagi na półkach panuje perfekcyjny porządek w książkach. Nie rościmy sobie praw do mówienia o tym „jaki Robert Kuta jest prywatnie”, ale ten skrawek swojego świata który nam pokazał spodobał się nam nie mniej niż jego dzieła.